
Mieszkając w Argentynie niejednokrotnie ma się wrażenie, że Argentyńczycy komplikują sobie życie
na każdym kroku i wymiarze, co sprawia że wszystko trwa znacznie dłużej niż by mogło.
Udałam się niedawno do lekarza (zapisanie się na wizytę, zwłaszcza obcokrajowcowi nie jest łatwe,
gdyż w wielu miejscach można się zapisać jedynie przez stronę internetową podając argentyński
odpowiednik PESELu, którego osoby z zagranicy zazwyczaj nie mają).
Ale poszłam do miejsca, gdzie się udało. Miałam umówioną wizytę, chcę zapłacić ale okazuje się, że
gotówką można zapłacić jedynie do 10.000 peso (przy ogromnej inflacji większość badań przewyższa
te kwotę). Należy więc się udać do banku i zrobić depozyt bankowy i wrócić z dowodem wpłaty.
W banku przy klinice oczywiście kolejka do wpłatomatów. Podeszłam do tego, przed którym byłam
najmniejsza. Odczekałam… no i próbuję. Wkładam banknoty po wielokroć, które wpłatomat mi
wypluwa… I nie wiem dlaczego. W końcu jakaś przyjazna dusza mi powiedziała (bo wsparcia kogoś z
banku nie ma), że ten wpłatomat przyjmuje jedynie do 40 banknotów… A ja miałam chyba 42 ( przy
największym nominale 1000 pesos nie trudno przekroczyć tę liczbę). Dlaczego? Nie wiem. No więc
odstałam w kolejce do wpłatomatu przyjmującego większą liczbę nominałów (jeszcze kilka miesięcy a
już żaden wpłatomat nie będzie użyteczny). Znowu odstałam, i próbuję. I znowu mi wypłuwa… I
znowu nie wiem dlaczego. I znowu ktoś w kolejce łaskawie mi powiedział, że banknoty przyjmują
jedynie od 100 pesos. Znowu nie wiem dlaczego. I znowu brak jakiejkolwiek informacji. Czyli nawet za
wizytę za np. 15.020 należy zapłacić 15.100.
Potem jeszcze kilka prób, bo wpłatomatowi nie podobały się wszystkie moje banknoty i w końcu,
udało się.
Wracam więc z dowodem wpłaty do kliniki, znowu stoję w kolejce (to że godzina mojej wizyty minęła
już kilka godzin temu nie ma znaczenia, bo tu mało kto trzyma się harmonoramów) i po okazaniu
dowodu wpłaty dostaję fakturę i proszą bym poszła pod gabinet gdzie zostanę wywołana. I jeszcze
tylko trochę czekania i jest. Po kilku godzinach udało mi się wejść do gabinetu. Co za rozkosz!