Hej! Mam na imię Aga

Kiedy to się zaczęło?
Nie pamiętam. Zawsze lubiłam podróżować.
Ale pamiętam rok 1986. W Polsce jeszcze komunistyczna bieda i rzeczywistość. Miałam 10 lat
i w ramach jakiejś współpracy międzyparafialnej udawałam się do Francji by spędzić część
wakacji w jednej z francuskich rodzin.
Pierwszy raz w życiu byłam za granicą. Pierwszy raz leciałam samolotem. Pierwszy raz piłam
soki Donalda (w samolocie) oraz colę (na miejscu). Kraj Europy zachodniej był dużo bardziej
kolorowy od Polski Ludowej.
To był dla mnie wówczas inny świat. Inne życie. I chyba wtedy pokochałam podróże. Wtedy
zaczęły mi się kojarzyć z niesamowitym i pięknym doświadczeniem. I tak zostało do dziś.
Jak pisałam jestem socjologiem.
Trochę też muzykiem. Śpiewam, gram na kilku instrumentach, skończyłam szkołę muzyczną.
Nie jestem biologiem, historykiem ani historykiem sztuki (ani z wykształcenia ani z
zamiłowania), a zwłaszcza historykiem malarstwa… To kim jestem i to kim nie jestem
determinuje w dużej mierze czego szukam w moich wyjazdach, a czego niekoniecznie. Ze
sztuki lubię poza muzyką, architekturę oraz… sztukę kulinarną. Bardzo lubię jeść różne
lokalne specjały… pod warunkiem… że nie zawierają w sobie żadnego zwierzątka. Od 1994
roku jestem wegetarianką.
Interesują mnie przede wszystkim ludzie, ich kultura, zwyczaje… Co ważne, interesują mnie
ludzie żyjący. Uwielbiam spotykać ‘lokalsów’, rozmawiać z nimi, obserwować jak żyją, jak się
zachowują… Nie jak żyli i co posiadali ich poprzednicy… Generalnie unikam muzeów. Unikam
też wycieczek zorganizowanych przez biura podróży. Lubię wolność i chcę d o ś w i a d c z a ć,
nie tylko oglądać, często przez szybę autokaru. Socjologowie nazwaliby to obserwacją
uczestniczącą. Ale nie jest to blog naukowy.
No i kocham muzykę. Muzykę miejsca, w którym akurat jestem, a najbardziej blues, jazz i
muzykę latynowską (tę bardziej tradycyjną). Tej wszędzie szukam. Lubię też tańczyć.
Kocham też przyrodę, rośliny, a zwłaszcza zwierzątka… Ludzi lubię tych przyjaznych.
Poza j. polskim mówię też po angielsku i hiszpańsku (nieco po francusku), co pozwala mi
ogarnąć językowo miejsca, do których mnie ciągnie. To też daje dużą satysfakcję. Język jest
ważną częścią każdej kultury.

Dlaczego lubię podróżować?
Sama często zadaję sobie to pytanie. Powodów jest wiele. Wymienię kilka.
Odrywam się od tego co mam na co dzień.
Podróże pozwalają mi spojrzeć na moje życie i kulturę, w której się wychowałam niejako z
zewnątrz. Zrozumieć, że moje zwyczaje czy przekonania nie są jedynymi możliwymi. To też
pozwala mi bardziej świadomie decydować o własnych przekonaniach i światopoglądzie.
Właśnie. Uważam, że im więcej świata zobaczę tym będę miała lepszy, bardziej obiektywny,
przemyślany i otwarty na niego pogląd.
Uważam, że świat jest zbyt ciekawy i różnorodny by spędzić całe życie w jednym miejscu.
Ciągle ta ciekawość: a jak jest gdzie indziej?
Podróżowanie daje taką wolność, że nie jestem uwiązana do miejsca, w którym się
urodziłam.
Lubię latać samolotem i mieć miejsce przy oknie. Różne układy chmur i kolorów od
wschodów i zachodów słońca są dla mnie piękniejsze niż najładniejsze obrazy w galeriach. Bo
żywe. Naturalne.
A więc oglądam i doświadczam. Jak podróżuję to czuję, że żyję. Żyję od podróży do podróży.
Jestem z Warszawy, od końca 2022 r. mieszkam w Argentynie. Moja praca zawodowa nie
polega na podróżach. Zarabiam na życie czymś zupełnie innym. Do tej pory (styczeń 2023)
byłam w 55 krajach.
Po każdej dłuższej czy bardziej egzotycznej organizowałam pokaz zdjęć dla przyjaciół. Kilkoro
znajomych od lat mnie namawiało bym założyła bloga podróżniczego i podzieliła się swoimi
opowieściami z większym gronem osób. W końcu się zdecydowałam. Może Ciebie też
zainteresują moje opowieści z podróży… Różnych podróży… Nie tylko geograficznych… Bo w
końcu całe życie jest podróżą.
Zapraszam!




Super sprawa!
Great Job, CONGRATS Aga???
Witaj Aga! Pozdrawiam serdecznie i jestem pełen podziwu planów i marzeń. Niech się spełniają również i te najskrytsze jakie nosi Pani w swoim sercu. Z wyrazami szacunku i uznania. Jurek (JPS)
Hej cześć, dobrze że zajrzałem do spamu i zobaczyłem Twojego maila. Zapowiada się ciekawie. Będę czytał. Uściski,
K.
Hm. Ciekawe czemu mail z gmail.com trafił do spamu… zwłaszcza, że też ma gmaila. Ale są rzeczy o których się nie śniło nawet filozofom 🙂